Nawigacja
Strona główna
Forum
YouTube
Facebook
Grupa na Facebooku
O stronie
Zapraszamy!

Artykuły
GB Classic
GB Pocket
GB Light
GB Color
GB Advance
GBA SP
GB Micro
Polecamy
Jak rozpoznać oryginalny kartridż?

Wszystkie nietypowe rodzaje kartridży

Metroid Zero Mission

Castlevania Legends

GBA SP v2 vs GBA SP v1

GBA SP v2 Surf Blue

GB Micro Pink
Ostatnie komentarze
philipo
13/10/2021 11:05
https://youtu.be/8RuAKtb2too

Chaykin
20/04/2020 21:23
Świetna recenzja, miło się czytało. Dzięki Antari!

philipo
24/05/2019 10:17
Ale zaskoczenie ! Dzięki, bardzo ciekawy tekst ;-)

philipo
16/11/2018 21:14
Nie znałem tej maszynki, super ciekawy tekst.

GBM_Fan
21/03/2014 10:35
Naprawdę fajna recenzja, do tego okraszona świe...

stasiek19
18/02/2014 01:34
Zacna cegiełka

stasiek19
18/02/2014 01:33
W sumie najlepszy do grania po ciemku, ponieważ...

stasiek19
18/02/2014 01:32
Mam podobnego tylko że żółtego z przodu i niebi...

guzik
04/01/2014 20:26
kabelek kupuje się oddzielnie.

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
GB Advance & GBA SP & GB Micro | Recenzje gier | Tony Hawk's: Pro Skater 2


Producent / Wydawca: Vic. Vis. / Activision
Gatunek: Sportowa
Data Premiery:
- Japonia: 14.12.2001
- USA: 30.05.2001
- Europa: 22.06.2001
Tryby Gry: Singleplayer
Maksymalna ilość graczy w trybie Multiplayer: Nie dotyczy
Strona domowa: Brak





Autor tekstu: Vicious




Treść:


Tony Hawk. Któż to taki? Wszyscy grają w sygnowaną jego imieniem i nazwiskiem grę, a ile osób wie któż to taki, w realnym świecie?

Tony Hawk inaczej Anthony Frank Hawk urodzony 12 maja 1968 roku w Carlsbad, w Kalifornii to Amerykanin, który zapisał się w historii jako skater, który pierwszy na świecie wykonał niesamowity trick - obrót o 900 stopni wokół własnej osi i poprawnie wylądował. Trzeba to zobaczyć na własne oczy, aby zrozumieć jakie to było wielkie dokonanie. Od 1998 roku podjął współpracę z firmą Activision która stworzyła grę Tony Hawk Skateboarding którą możemy nazwać symulatorem jazdy na deskorolce. Pierwsza część wyszła na PSX (1999), Nintendo 64 (2000), Dreamcast (2000), GB Color oraz na Nokię N-gage. Popularność serii sprawiła że pojawiły się kolejne części (teraz jest już ich około 15), a następne zapewne będą w przyszłości nadal produkowane.

Opisywany przeze mnie tytuł to druga część ''deskorolkowego'' cyklu. Gra zebrała wiele pochlebnych opinii zarówno wśród mediów jak i braci grającej. Jak jest w rzeczywistości?

Tony Hawk's Pro Skater 2 w wersjach na potężniejsze maszyny jest grą w pełni 3D. Zrozumiałe jest więc, że taki sprzęcik jak nasz GB Advance nie jest w stanie wyciągnąć pełnego trójwymiaru (a nawet jak się da, to nie wygląda to za pięknie). Dlatego w owym tytule mądrze zrezygnowano z 3D i stworzono grę w rzucie izometrycznym (pod pewnym kątem). Od razu powstał problem z przekonwertowaniem dostępnych miejscówek. Autorzy konwersji stanęli jednak na wysokości zadania i przekonwertowali mapy idealnie. Oczywiście porównując obydwie wersje dostrzegamy istotne różnice między grą na GB Advance a wersją 3D, co jednak nie powoduje problemów ze znalezieniem np. pieniędzy, literek etc. za ścianą która zasłania nam widok. Chociaż myślę że i to nie byłby problem, ponieważ nawet, wjeżdżając pod ścianę, która powinna nam zasłonić skatera to staje się on przeźroczysty (widzimy go idealnie za ścianą).

Cała gra została stworzona w 2D, za wyjątkiem wizerunków samych skaterów. To bardzo dobry ruch. Na początku, włączając grę zobaczyłem powiększoną znacznie postać skatera, co mnie lekko odrzuciło. Tony wygląda jak ''wektorowy potworek''. Brak jakichkolwiek tekstur umieszczonych na postaci może początkowo powodować skrzywienie na naszej twarzy. Ale podczas samej gry, gdy postać jest znacznie mniejsza przez co nie razi to w żaden sposób i po chwili zapominamy o owej niedogodności. Plansze są naprawdę śliczne i pełne kolorów. Widać wszystko jak na dłoni, gdzie są rampy, gdzie możemy grindować, gdzie można wykonywać skoki. Na każdy schodek możemy wjechać lub wskoczyć. Naprawdę coś pięknego.

Plansze może nie należą do specjalnie dużych, ale i tak mamy gdzie pojeździć. Na każdym etapie możemy znaleźć interesującą rampę, poręcz czy basenik do robienia tricków, które dla nas są najwłaściwsze, i które wychodzą nam najlepiej. Nasz wirtualny skater jest świetnie animowany. Widzimy dokładnie co robi, jaki trick pragnie wykonać. Odróżniamy bez problemowo czy jest to Judo, Madonna czy np. Japan Air. Widać nawet różnicę między kickflipem a hellflipem (dla nie wtajemniczonych - chodzi o rodzaj obrotu deską pod nami). Wszystkie graby, kicki czy lipy zostały wspaniale przeniesione odpowiednio do środowiska 2D. Postacie poruszają się ultra płynnie, nie doświadczyłem żadnych przeskoków, dropów animacji czy tym podobnych rzeczy. Nie występują także dziwne i nie prawidłowe kolizje (znane choćby z V-Rally 3). Gromkie brawa dla programistów. Dokładność z jaką możemy wskoczyć na krawędź by zrobić grinda też cieszy. Jeżeli widzimy takową krawędź, czy poręcz możemy być na sto procent pewni, że możemy na niej się ślizgać. Problemem czasami staje się niestety wysokość. Może na rampach nie jest źle, ale jak zeskakujemy z jednego poziomu na drugi to czasem nie wiemy gdzie się nagle znajdujemy. Jedynym znakiem gdzie jesteśmy jest umowny cień na ziemi (umowny bo jest to tylko czarna kropka) i czasami nie jesteśmy w stanie jej dojrzeć co powoduje bolesne upadki deskorolkarza i frustrację gracza operującego nim.

Ścieżka dźwiękowa niestety też musiała przejść przez ''nożyczki'' programistów. Muzyka w menu jest bodajże identyczna z tą użytą w wersji oryginalnej (szczerze, nie pamiętam dokładnie ale jak włączyłem grę po raz pierwszy, od razu usłyszałem znajome tony), natomiast na samych etapach jest już znacznie gorzej. Mamy kilka utworów, które się cyklicznie zmieniają. Ich jakość natomiast pozostawia sporo do życzenia, gdyż brzmią one jak proste midy. Po dłuższym graniu zaczynają się one troszkę nudzić. Choć nie powiem - pasują dobrze do tego rodzaju gry. Wprost zachęcają do ''czesania'' coraz bardziej ''wypasionych'' trików. Są to utwory bardziej żywe, skoczne przez co jazda na desce staje się większą przyjemnością. Same odgłosy o dziwo, nie uległy większej zmianie. Jak podskoczymy usłyszymy charakterystyczny odgłos odrywanej od ziemi deski, tak samo, grindując na jakiejś poręczy usłyszymy charakterystyczny szum. Krawędzie nawet wydają inne dźwięki podczas grindowania w zależności od materiału z jakiego zostały stworzone. Odgłos skatera zaliczającego glebę również nie został zmieniony.

A o co dokładnie chodzi w tej grze? W opcjach dostępne są aż cztery opcje rozgrywki: Career Mode (tryb kariery), Free Skate (wolna jazda, bez żadnego celu), Single Session (dwuminutowy ''bieg'' w celu zdobycia jak największej ilości punktów) i Options. Standardowo w grze za dobrze wykonywane tricki na desce otrzymujemy punkty. Musimy jednakże uważać, aby się nie wywracać, ponieważ każda wywrotka automatycznie kasuje nam punkty osiągnięte za ostatni trick. W trybie kariery wybieramy jednego z 13 skaterów (jeden ukryty do odblokowania) i staramy się zaliczać kolejne cele na danej planszy. Na jeden przejazd mamy tylko dwie minuty. W tym czasie możemy, ale nie musimy, wykonać dowolną liczbę zadań wyznaczonych na danym etapie. Lista celów pokazuje się przed każdą planszą, lub też jest dostępna w opcjach. Po wykonaniu pewnej ilości punktów, na liście w danym poziomie otrzymujemy możliwość powalczenia na następnej planszy. Wszystkich plansz jest zaledwie sześć. Troszkę mało, z czego w trzecim i szóstym rywalizujemy o medale. Owa rywalizacja polega na zdobyciu jak największej ilości punktów oraz na jak najmniejszym zaliczaniu upadków w jednominutowym przejeździe. Po nim uzyskujemy od sędziów noty za nasz styl. Im wyższe noty tym lepiej. Mamy trzy próby. Do końcowej oceny zaliczają się tylko dwie najlepsze - najgorsza jest odrzucana. Wygrywając, otrzymujemy medale (złoty, srebrny bądź brązowy).

Po zdobyciu wszystkiego w sto procent otrzymujemy dostęp do Cheat Mode i mamy możliwość zabawy innym skaterem. Natomiast, przechodząc grę na ''fulla'' wszystkimi skaterami otrzymujemy bonusową postać Spider Mana. Miły ''bonusik''. Każda postać dysponuje innym wachlarzem trików - zwyczajnych i specjalnych. Poszczególni deskorolkarze posiadają także inne wartości w statystykach. Owy aspekt znacznie urozmaica rozgrywkę. Statystyki możemy rozwijać za pieniądze zebrane na danych planszach. Za pieniądze dodatkowo możemy kupić lepsze deski oraz takie z rozpikselowanymi obrazkami umieszczanymi na dolnej części. Oto i cała kwintesencja gry. Dwuminutowy ''run'', zdobycie jak największej ilości celów i hop - następny poziom.

Czy się gra nudzi? Nie. Wciąga do tego stopnia, że nie da się oderwać. Jazda na deskorolce jest porywająca, ekscytująca i nie pozwala wyłączyć naszej konsolki nawet na minutę. Mimo, że jest to wersja uboższa graficznie i dźwiękowo w stosunku do wersji znanych z dużych konsol, to grywalność pozostaje na takim samym, jak nie wyższym poziomie. Początkowe etapy przechodzi się w miarę łatwo, późniejsze stanowią nie lada wyzwanie. Opisywana pozycja wręcz zmusza do przeszukiwania poszczególnych miejscówek, odnajdowania sekretów i osiągania nowych pułapów punktowych - i bardzo dobrze! Bo gra łatwa, to gra krótka. A w tą można grać i grać, przejść całą, a po jakimś czasie powrócić do niej z taką samą przyjemnością! Naprawdę olbrzymi za to plus.

W Tony Hawk's: Pro Skater 2, niestety brakuje opcji Multiplayer, znanej chyba wszystkim fanom Tonego z innych części tej gry, na większe konsole. Szkoda bo zapowiadałoby się ciekawie - opcja tzw. ''gorących krzeseł'' (Hot Seat) na jednej konsolce skutecznie przedłużyłaby czas spędzony z ową produkcją. A tak, pozostaje co najwyżej chwalenie się przed kolegami nowymi osiągnięciami i ilością zdobytych punktów.

Na koniec zostawiłem sprawę sterowania. Z początku może się wydawać dość skomplikowane i trudne, ale po chwili dochodzimy do wniosku, że przyciski rozłożone są idealnie. Pod L mamy kicki (skate kopie deską lub obraca ją), pod R graby (czyli różnego rodzaje trzymanie deski), pod B ollie (dla nie wtajemniczonych - po prostu wyskok do góry) i pod A grindy (czyli ślizganie się na desce po krawędziach) oraz lipy (czyli zatrzymanie się na krawędzi i utrzymaniu się na niej wykonując jakiś popisowy numer, jak stanie na rękach itp.). Krzyżak służy do ogólnego sterowania skaterem czyli obroty prawo, lewo oraz góra, dół, robienie manuali oraz ich utrzymywanie (podczas niektórych sztuczek pokazuje się pasek ze strzałeczką, ową strzałkę musimy utrzymywać w miarę na środku, aby nasz sportowiec się nie wywrócił) podczas jazdy (czyli jazdy na przednich bądź na tylnych kółkach) oraz podawania kierunków podczas wyskoków w celu wykonywania innych trików. Może brzmi trochę skomplikowanie - ale zaręczam że parę minut gry i będziecie wiedzieli o co chodzi.

Podsumowując, Tony Hawk's: Pro Skater 2 jest grą rewelacyjną! Cechuje ją, ogromne wręcz replayability, co niezmiernie cieszy, zwłaszcza fanów sportów ekstremalnych. Sama rozrywka nie nuży, a wręcz wciąga tak, że aż nie można się od niej oderwać. Gorąco polecam i radzę najpierw sięgnąć po właśnie część drugą a dopiero później kontynuować przygodę z Tonym z kolejnymi częściami, które nie były już tak udane.

Werdykt:


Na plus:
- Rewelacyjna fizyka gry
- Masa sekretów (sporo rzeczy do znalezienia)
- Ogromna ilość trików możliwych do wykonania
- 14 postaci do wyboru
- Wysokie replayability
- Trzy różnorodne tryby rozgrywki
- Dopracowanie dostępnych lokacji
Na minus:
- Brak trybu Multiplayer
- Dla ''niedzielnych graczy'' może okazać się momentami frustrująca
- Mała ilość miejscówek










Grywalność: 10-/10 | Duże replayability, nigdy nie nudząca się rozrywka, 14 skaterów do wyboru
Grafika: 7/10 | Oprawa graficzna na równym poziomie, rzut izometryczny sprawdza się świetnie
Dźwięk: 7/10 | Muzyka zachęca do wykonywania coraz to ambitniejszych trików i akrobacji


Tony Hawk's: Pro Skater 2 jest grą rewelacyjną! Cechuje ją, ogromne wręcz replayability, co niezmiernie cieszy, zwłaszcza fanów sportów ekstremalnych. Sama rozrywka nie nuży, a wręcz wciąga tak, że aż nie można się od niej oderwać. Gorąco polecam!




Screeny:



Katridż:





Powrót do poprzedniej strony

Komentarze
Rezor dnia grudzień 28 2010 20:29:55
Do minusów dodałbym jeszcze widok z rzutu izometrycznego. gra potrafi wkurzyć, kiedy przez kamerę nie uda się trafić na jakąś rampę czy barierkę, a takich sytuacji jest wiele. szkoda, że nie zrobili kamery z za pleców jak w wersjach na duże konsole.
Logan dnia grudzień 28 2010 22:25:38
Kamera zza pleców = zupełnie inny silnik i sposób rozgrywki a tego GBA mógłby już nie pociągnąć, chociaż z drugiej strony taka nokia n-gage dała sobie radę...
Marcin dnia grudzień 29 2010 00:08:13
NGE dało radę bo jest o wiele mocniejsze od GBA ;P Właściwie to pierwsza konsola w której mamy grafikę 3D jako taką. Co do THPS2 to ja też go nie ogarniam na GBA, za stary jestem i za mało sprytny by te wszystkie klawisze wciskać na raz na GBA hehe.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
                        
   
www.gbforever.pl | System: PHP-Fusion | Projekt graficzny oraz logo: Keitaro

Strona korzysta z plikow cookies (tzw. ciasteczka), aby ulatwic korzystanie z naszego serwisu oraz do celow statystycznych.
Jezeli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia.
Pamietaj, ze mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies, zmieniajac ustawienia przegladarki.